|
Blog > Komentarze do wpisu
Szukam męża
Od jakiegoś czasu intensywnie odczuwam brak męża. I zapewne nie tylko ja, choć może nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Chodzi o męża stanu. Otóż, proszę szanownej publiczności, twierdzę, że takiego nie mamy ani jednego. Jeśli ktoś mnie przekona, że się mylę, moje samopoczucie odrobinę się poprawi, ale tylko odrobinę, może więc nie warto się starać. A tu co? Kupa. poniedziałek, 20 kwietnia 2009, alex-2001
TrackBack
Komentarze
otwarta
2009/04/20 10:05:54
Hmm, powiem Ci kochany Alexie, że ja też nie mam męża, a gdybym miała, to bym Ci go pokazała. I wiesz co? Moja diagnoza jest straszna - mi się wydaje, że za męża trzeba chyba sobie wziąć jakiegoś obcokrajowca... Bo Polacy nie nadają się na mężów. Są przeciętni, nie potrafią się wyróżniać, nie mają siły. Są wśród kruków i wciąż kraczą. Nawet jeśli w tej chwili w Polsce jest jakiś mąż (za młoda jestem, żeby się na tym znać ;-)), to i tak jest za mało widoczny, za małe ma skrzydła, prawda? Jest zakrakany przez sroki i gawrony. Strasznie to smutne nawet z ornitologicznego punktu widzenia :-)
2009/04/20 10:10:22
Odwazny tytuł, google będzie Ci kierować kandydatów, może coś dobierzesz sobie z castingu (albo do mnie przekierowuj, ja ich spożytkuję)
2009/04/20 10:24:00
Otwarta,
Nie zgadzam się z Tobą w kwestii gdzie szukać męża. Mąż musi być koniecznie miejscowy (mąż stanu oczywiście). Naród, który nie ma swoich mężów, skazany jest na los narodu drugiej kategorii. import sprawy nie załatwi. Na marginesie dodam, że wkurza mnie fakt, że finansami naszego państwa steruje gostek z importu właśnie, klient angielskich banków, nieposiadacz nipu i PESELa, do niedawna. To nie jest mądre, tak uważam. Nie ma mężów stanu za mało widocznych, o zbyt małych skrzydłach. To po prostu wtedy nie są mężowie stanu, najwyżej wybitni ludzie. Wild, OK, będę przekierowywał na Ciebie, a Ty opowiesz mi jak ich skonsumowałaś ;) 2009/04/20 10:37:34
A ja nieśmiało pytam o prof. Bartoszewskiego? Może choć trochę się kwalifikuje?
2009/04/20 10:56:32
Alex, taki piękny dzień, wiosna, a Ty musisz, po prostu musisz kierować nasze myśli na takie tory? bo i ja ze smutkiem stwierdzam - choć nie znam sie - ja też nie widzę! nie dość, ze nie widzę męża stanu, to i żadnego autorytetu w ogóle:/ (Wśród żywych przynajmniej, choć może jakbym się głębiej zastanowiła...)
2009/04/20 11:06:06
Ze mną jest gorzej - nie widzę męża, bo ani nie szukam, ani nie patrzę, ani się nie interesuję. To najgorsze stadium pt. "ani tak ani siak". W ogóle zobojętniałam w tym temacie. Zupełna nicość.
2009/04/20 11:15:03
Alex,
W sprawie męża sie zgadzam - niech będzie miejscowy, bo to ważne dla emocji. Ale ja nie mam nic przeciwko temu, żeby finansami Polski kierowali lepsi zza Buga czy Odry (przypominam, że ja mam z kierunkami odwrotnie ;-)). Kompletnie nie rozumiem argumentu, że wybór na Zarządcę Skarbca ma zależeć do tego, na której miedzy się ktoś urodził. Co innego Głowa Państwa, ale Doradcy Głowy? 2009/04/20 12:51:39
Daria,
Tak, Bartoszewski częściowo się kwalifikuje. Ma wiedzę, rozum, autorytet, czyli jest nieprzeciętny. Mocy sprawczej nie ma. Nie zmieni tego co złe na lepsze. Oksyd, Muszę, bo ja jestem zgryźliwy tetryk ;) No i nie widzę (starość). Zabarwienie, Kładziesz się spać spokojna, a ja cierpię z miliony ;) Otwarta, Finanse to krwiobieg państwa. Nie powierza się ich ludziom znikąd. To sprawy strategiczne. To nie jest robota dla fachowca do wynajęcia. To robota, dla SWOJEGO człowieka. 2009/04/20 13:28:09
Dopiero dzisiaj położę się spać spokojnie, mając nadzieję, że w tych milionach, za które cierpisz, i ja się znajduję ;) Do tej pory, tak jakoś niedobrze mi z tym było :)
2009/04/20 15:54:39
Zabarwienie,
Śpij smacznie. Jesteś w tych milionach, oczywiście, Ba! nawet w pierwszym ;) 2009/04/20 17:13:07
Alex, szkoda że musi to być polityk - taki np. Owsiak się kwalifikuje bo robi wiele dobrego a jego działalność jest rozliczana co do grosza. Uratował swoją akcją wiele istnień i potrafi porwać naród do działania. Co prawda raz do roku, ale jak to się mawia "lepszy rydz niż nic" :)
2009/04/20 19:51:20
Raz,
Przykro mi, ale Owsiak nie może byc mężem stanu. To znaczy może, ale nie z tym co robi, co skąd inąd popieram, podziwiam i uważam za wspaniałą akcję. Dobrze, że mamy takiego Jurka Owsiaka i to jest powód do dumy, stanowisko męża jednak wakuje. 2009/04/20 22:34:56
Nelly???
Małżonek niedawno udowodnił, że na męża stanu się nie nadaje. Na męża Nelly tak, tak jak ona na jego żonę. Dwie połówki jabłka :) 2009/04/21 07:31:54
Taki ktoś musiałby mieć odpowiednie zaplecze, inaczej łeb ukręcą najtwardszemu. Latego często tzw. mężami stanu zostają wojskowi.
Poza tym nie bez kozery siem mówi, że za mundurem..., prawda? ;) A może Twoj somsiad, Alex, co? Jak myślisz? Napsałeś kiedyś, że w niego wierzysz ;)) 2009/04/21 08:05:47
Oksyd,
Kto ma? Ja? Tak mi mów :) Pesy, Ambicji masz dość. Ucz się i zostań :) Tani, Mąż stanu zaplecze ma, bo ma w sobie to coś, co sprawia, że inni za nim idą. Wojskowi mogą być, owszem. Był generał de Gaule, był generał Jaruzelski. Mój sąsiad to nie. Dobry chłop, dobry mąż, ale gdzie mu tam na męża stanu (rozbawiłaś mnie) :) 2009/04/21 09:15:34
Alex,
Tatuś? Tato też mi tak mówi. To przeznaczenie, a ja nie zamierzam go oszukiwać. :) 2009/04/21 09:34:35
Pesy,
Już był taki, który nie kciał, ale musiał. Była też pewna Zyta. Pouczające przykłady. 2009/04/21 19:19:59
Mnie się rozchodziło o zaplecze w postaci armii, a nie tylko charakteru czy innych autorytetów ;). Był również żelazny nasz Marszałek na swej Kasztance - Ihaaa!
Że się somsiad, mówisz, nie nadawa? Uoj! A już myślała żem... ;) Taaa, mówiono mi już, że umiem rozbawiać. 2009/04/21 21:42:30
Janusz Korwin-Mikke podrzuca totalne sofizmaty, okraszając je ekonomią na poziomie blondynki. Sympatyzuję z poglądami Korwina, jednak z całą pewnością na MĘŻA się nie nadaje. Jestem przekonana, że robi sobie małe eksperymiątka.
2009/04/21 22:20:08
Oksyd,
Starasznie nie lubię żelaznych bab. Ohyda! Tani, Mąz nie potrzebuje poparcia bagnetów. Nie o dyktaturę wojskową chodzi. Natomiast mir wśrod żolnierzy cenna rzecz. Marga, Korwon byłby świetny (też nie żartuję), ale do niego społeczeństwo nie dorosło jeszcze bardziej niż do socjalizmu. An-anke, Korwin stosuje maksymalnie proste schematy, ktore wcale nie są takie głupie i działałyby, gdyby wszyscy myśleli jak on, ale nie myślą, wiec Korwin pozostanie osobliwością. Barwną :) 2009/04/21 22:42:30
alex-2001! Korwin nie stosuje prostych schematów. On je jedynie upraszcza na sposób czytelny w Jego mniemaniu dla analfabety. Jednak zbyt trudne jeszcze schematy podrzuca? Nie, nie o to chodzi...
2009/04/21 23:06:14
A czy ja mówię o dyktaturze...? Ja nie mówię o zanej dyktaturze, Alex... Ja tylko mówię, o sile argumentów, gdyby ktoś takiemu mężu chciał przeszkodzić w dojściu do władzy, bo do władzy się dochodzi. A jak się dochodzi do i w gównie się człowiek upaprze i w czym tam jeszcze. No Ty mnie powiedz, Alex, czy ja źle myślę? Że się przecież człowiek sam tak z niczego w polityce nie bierze? Co? No, bo to ambicje trzeba mieć, Alex, przecież Ty wiesz, że potrzeba mieć ambicję, a wojskowe ludzie ją mają. Ale, ja Tobie powiem, że ony mają jeszcze cóś, te ludzie wojskowe. Ony mają dyscyplinę. A dyscyplina, to jest w polityce bardzo ważna rzecz. No czy ja źle mówię, no Ty mnie powiedz? A że czasem z tego wychodzi dyktatura... Aj-aj... no to się zdarza. Człowiek nie Bóg, wszystkiego nie przewidzi. ;)
Ja widziałam kiedyś jak Generał Jaruzelski siedział na zebraniu partyjnym. Inni to już pod stołami leżeli i do bufetu się kulali, bo zebranie było długie, takie od rana do wieczora. A on, mówię ja Tobie siedział jakby kij od miotły połknął. On tam siedział, Alex, jakby on urazu kręgosłupa doznał i lekarz mu gorset przepisał. Już najtwardsi posnęli, popili się, dowcipami nieprzyzwoitymi zabawiali panie, a Generał nic. Siedział tak i nic. No czy to zwykły człowiek by wysiedział tyle? No Ty się zastanów. I ja od tej pory dla niego szacunek mam. I tylko Ty się mnie nie pytaj, co ja tam robiłam, bo nie uwierzysz, ze ja tam zaliczałam matematyke ;). 2009/04/22 07:55:34
An-anke,
No to nie wiem o co chodzi. Moim zdaniem schematy Korwina są proste, co nie znaczy prymitywne. Zapewne nie wszystkie, ale prostota rozwiązań wydaje mi sie istotna, np. taki podatek pogłówny. Szkoda, że nie można zbudować państwa według wizji Janusza Korwina Mikke. Chyba o tym napiszę :) Tani, Wojsko w dojściu do władzy może być pomocne, ale chyba już nie w dzisiejszej Europie, tej cywilizowanej, a w takiej chcielibyśmy być. Dyscyplina wojskowa jest niezła, nie jest to jednak środek uniwersalny. Pomaga i ogranicza jednocześnie. Świat nie rozwija sięw dyscyplinie. Co do sztywności generała Jaruzelskiego to powiem Ci, że przypuszczam, że ona ma istotnie uzasadnienie fizyczne. Nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że nosi jakiś gorset i ma problemy z kręgosłupem. Ale o to mniejsza. Moim zdaniem generał Jaruzelski zasługuje na miano męża stanu i historia tak to oceni, no chyba, że historię będzie pisał po wsze czasy Instytut Pamięci Narodowej. Generał jednak stary jest i z innej epoki, dziś już mężem być nie może. 2009/04/22 09:59:07
Oj, że sie nie rozwija w dyscyplinie to się zgodze... A może i dobrze? Nie wiem, troche kindersztuby niektórym by nie zaszkodziło ;).
Mam chyba podobne zdanie co do Jaruzelskiego i jego "krwawej" przeszłości oraz kombatanctwa panów z IPN tudzież innych podpol'nych gierojew. Niestety, mężów nie widzę, a co widzę i zagłosuję, to się okazuję w mniejszości, uwentualnie, że to nie to. Ech... żizn' kak by ty żopu imieła, ja by tak bił, bił i bił... ;) 2009/04/22 10:37:31
ALEX NA MEZA, ALEX NA MEZA, ALEX NA MEZA!!!!!!!!!!,
Krzyknela sobie baba pare razy i schowala sie szybko w swoich Niderlandach.....:) 2009/04/22 16:38:57
Babo, tylko on ten... zajęty już.... ;))
Alex - co masz do żelaznych dam, hę? 2009/04/22 17:26:18
Alex, ja juz to dawno chcialam powiedziec, tylko zaginelam szukajac 'Ksiegi gosci' tudziez 'Skarg i zazalen'.
Alexie drogi, to trzeba byc chorym zeby czytac co tu wypisujesz! I to tak powaznie chorym, z tygodniowym L4 zlegnac pod kocykiem, z kubasem zielonej herbaty z opuncja przemycanej w ilosciach hurtowych z Polski. I wtedy mozna czytac i przeczytac. Bo widzisz po Twych urodzinach jakos tu nie zagladalam, a jak zajrzalam to przyrost notek mnie powalil i myszkuje gdzies po archiwum, a potem wypelzam na powierzchnie, refleksje rozne w glowie, a tu juz nowa notka i tak w kolo Macieju. Wiec wracajac do punktu wyjscia - ja musze sie porzadnie pochorowac. I wtedy przeczytac od deski do deski. Tak jak to zrobilam kiedys z Otwarta, przekladajac ja sobie Yneska. Zyczcie mi nie-zdrowia, bo az mi glupio tak milczec przed Alexem... 2009/04/22 20:26:22
Tani-
no tos mnie tym Jaruzelskim, zebraniem partyjnym i matematyka zazyla, jz sam fakt, ze sie na matematyce znasz, wyniosl Ciebie na moj tron, a jak jeszcze do tego dodac polityke i wojsko, to ja glosuje na Ciebie od razu!!! Alex- czepianie sie Jaruzelskiego, to kretynstwo ostatnie, najsmieszniejsze jest, to, ze robia to ludzie, ktorzy bladego pjecia o owszesnym systemie i sytuacji nie maja, szkoda, ze nas Ruscy nie zakryli sierpem i mlotem, nie mieliby wtedy szans wogole geby otworzyc i faktycznie historia go doceni, za jakies 100 lat, tak jak i Korwina, ktory faktycznie przerasta spoleczenstwo inteligencja i skrotami myslowymi, a jak juz historycznie, to od czasow Sibieskiego meza ani widu, ani slychu ;))) 2009/04/22 21:42:49
Marga... ja tam tylko z ramienia... ZSMP... ;)... uczestniczyłam.
No i... fajnego chłopaka poznałam przy okazji. Gdyby nie on, nie zdałabym wiele lat później egzaminu z historii literatury. Eeech... młodości... gdzieżeś ty? No, ale to nie o mnie, a o mężu... A mężu mój śpi snem nie mniej nieprzespanym niż poczucie przyzwoitości wielu naszych mężów stanu. ;) 2009/04/22 21:55:55
Tani-
lepszy maz spiacy, anizeli zaden...tak przynajmniej twierdza niektorzy, a maz w stanie spiacym, to przeciez maz stanu ;))) 2009/04/22 22:35:34
Tani,
Ja, głosując nie spodziewam się mężów, więc i zawodu nie doznaję. Takie życie. Baba, Jeszcze 99 999 takich głosów i wystartuję ;) Airam, Mimo wszystko życzę Ci zdrowia. Zaglądaj także jak będziesz w formie. Nie czytaj tylko w stanie zdrowotności niepełnej. I powiedz coś od czasu do czasu. Żebym wiedział, że wyzdrowiałaś :) Marga, My coś mozemy powiedzieć o tamtych czasach, bośmy naocznie je oglądali, a niektórzy nawet wódką armię poili :) Trochę żal (więcej niż trochę), jak się słucha bzdetów wygłaszanych przez oszołomy chcące teraz odgrywać bezkompromisowych bojowników. Sobieski może niezły wojennik był, ale politycznie nie bardzo inteligentny. Batoremu niezgorzej wychodziło. 2009/04/23 00:54:03
Przeczytałam notkę, i pomyślałam sobie, poczekam aż się ktoś znajdzie.. Może ktoś poda konkrety jakoweś... wpadam po raz któryś, czytam komentarze w nadziei że zwyczajnie jedna osoba nie musi wiedzieć wszystkiego i znać wszystkich, może ogół pomoże.. Ale miałeś rację o takiego u nas trudno, no nie ma godnego męża stanu w naszym kraju, no!
Sama zapodałabym naszego Papieża Polaka, ale Jego już nie ma, a miał poparcie, autorytet i wiedział co ważne, wybrał inaczej.. Ciekawe jak wyglądałby los naszego kraju, gdyby jakimś zbiegiem okoliczności On chciał i mógł być głową Polski przez jakiś czas? A na świecie też nie wszyscy mężowie stanu są tak godni jakbyśmy sobie tego życzyli, czy raczej jak życzyliby sobie ich wyborcy... 2009/04/23 08:20:01
Jagulinek,
Słaba nadzieja, że ktokolwiek wskaże męża stanu w naszym kraju. Gdyby taki był, to rzucałby się w oczy ma tle ogólnej mizerii. Co do Jana Pawła II nie zgodzę się z Tobą. Nie byłby dobrym przywódcą. Nie sądzę, by poprowadził nasz kraj ku rozwojowi i pomyślności, ale wątku tego nie rozwinę, bo Papież jest u nas nietykalny. A światowi męzowie stanu? Jeśli nie są godni zaufania wyborców, to znaczy, że nie są mężami stanu, tylko zwykłymi politykami. 2009/04/23 10:01:54
Mój błąd - miałam na myśli Karola Wojtyłę, który wybrałby drogę polityczną zamiast religijnej, aktorskiej, bądź jakiejkolwiek innej.. Zwyczajnie ciekawi mnie jak wtedy wyglądałby nasz kraj.. Takie moje gdybanie...
Wiem że bezsensowne, bo czasu nie cofniemy nawet o część sekundy, a co dopiero o kilkadziesiąt lat..Tak jakoś mnie naszło. 2009/04/23 10:24:25
Sospirar,
To nie było potrzebne, ale... miło mi :) Jagulinek, Zrozumiałem Cię właściwie. Wiem, że o to Ci chodziło. Dalej twierdzę, że to nie byłoby dobrze. Wiesz, że to ciekawy temat na notkę? Jeśli scedujesz na mnie prawa do pomysłu, może napiszę na ten temat. Korci mnie, bo pewnie wyszłoby kontrowersyjnie, a tu u mnie tak grzecznie i gładko. 2009/04/23 11:05:52
Alex, to ja bardzo czekam na notke o JP lub KW, jak wolisz... uuuech... poczytamy, podyskutujemy... Ide naostrzyc miecze (samurajskie naturalnie i ubrane, nie nagie), zeby byly w pogotowiu ;).
2009/04/24 08:35:03
Geremek piękny był, ale czy taki intelektualista nadaje się na męża? Bardziej na autorytet moralny.
|
|