Blog > Komentarze do wpisu
Nie pytaj co twój kraj może zrobić dla ciebie...

 ...bo i tak nie zrobi.

Polski rząd ma w dupie swoich obywateli. To nic nadzwyczajnego, bowiem jest regułą, że im kraj mniej cywilizowany, tym dupa rządu większa a obywatele siedzą w niej głębiej.
Stwierdzenie powyższe jest atoli na tyle ogólnikowe, że aż nieciekawe. Do ziewania bardziej skłania, niż do skupienia uwagi i zadania inteligentnego pytania “ale o co chodzi?”. Zagadnienie nabiera kolorów dopiero sprowadzone do przypadku konkretnego obywatela. Takiego który ma imię, nazwisko, ciało i krew (do czasu).

Polski geolog porwany w Pakistanie przez ponad cztery miesiące przekonywał się jak bardzo jego los obchodzi polski rząd. Obchodził bardzo nie bardzo.
Trzeba mieć pecha, żeby być porwanym przez azjatyckich bandytów, a być porwanym i do tego Polakiem, to już całkiem masakra. Całkiem.
Bandyci, którym nadano ksywkę “talibowie” zapewne uwolniliby naszego rodaka za garść dolarów. Tak myślę, bo przecież żeby porwać Polaka w celu wymuszenia ustępstw na rządzie pakistańskim, trzeba być głupszym od jeża. Talibowie, choć nie szkołowani po europejsku i całek nie znają, myślenie opanowali na pewno w stopniu przynajmniej “dopuszczającym” i nie wierzę, że zaplanowali akcję z pobudek politycznych. Zapewne Polak wpadł im w ręce przypadkowo. Popatrzyli – Europejczyk, nada się. Zabili Pakistańczyków, jako towar niechodliwy, i chcieli zarobić na białym człowieku, a tu, co za przykrość, Polak. Oficjalnie wysunęli więc żądania nie do spełnienia, zwłaszcza za cenę życia nikomu nieznanego Polaka i, jak myślę, czekali na rozmowę dżentelmenów, czyli o pieniądzach. I co dostali? Cztery miesiące olewki zakończonej buńczucznym (czytaj: kretyńskim) oświadczeniem Donalda (matko, toż to czarna groteska!), że rząd nie zapłaci.

Donek, Krynico Mądrości, Mężu Opacznościowy (to nie błąd), Rycerzu Bez Zmazy i Fazy!

Dobrze, żeś hultajom nie zapłacił. Teraz, jeśli jeszcze kiedyś będą na tyle głupi, by porwać Polaka, od razu strzelą mu w łeb, jak tylko dowiedzą się, skąd on jest. Nie będzie sprawy. Nie będzie kłopotu.

Piszę może bez sensu i może nie powinienem wcale pisać o sprawie tak smutnej, ale telepie mnie, że nasz rząd nie zrobił realnie nic dla uratowania swojego obywatela. Tylko pierdolenie kotka za pomocą młotka. Rządy innych krajów dogadują się po cichu z porywaczami a nasz – nie. Nasz premier wygłasza głodne kawałki, po czym dowiadujemy się, że ciało polskiego inżyniera warte jest urągającą jego pamięci sumę 2500$. To znaczy, że jego życie można było kupić niedrogo, ale zdaniem naszego rządu nie było warto.

Shit!

 

niedziela, 08 lutego 2009, alex-2001

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/02/08 11:12:46
:(
-
2009/02/08 12:40:02
Alex, a ja jestem zdziczałym mentalnym betonem i powiem tak:
Dlaczego porywają? Bo chcą z tego coś mieć, albo kasę albo wolność swoich - często im się udawało zrobić taki "deal" więc proceder kwitnie i będzie kwitł, dopóki ktoś tego nie utnie.
Co będzie, gdy pozabijamy talibów w więzieniach i nie będziemy negocjować z porywaczami nawet po cichu? Nie będą porywać dla okupu i wymiany, będą po prostu zabijać - tak jak już wspomniałeś. Co się stanie jak zaczną zabijać niewinnych europejczyków? - europejczycy się wkurwią ... reszty już nie przewidzę, ale powiem tak ... na ogień należy odpowiadać ogniem. Powinniśmy działać w myśl zasady oko za oko i w tym momencie jakichś kilkunastu talibów siedzących w więzieniach powinno popełnić "samobójstwo" (cudzysłów użyty celowo). Nauczyliby się czegoś, mam nadzieję.
Tyle ode mnie.
P.S: Trzeba być twardym i nie negocjowałbym z "dziczą" nawet gdyby porwali kogoś z moich bliskich, a gdyby stracił życie - cóż ... mieliby na karku mrocznego mściciela. I wcale się nie wygłupiam ...
-
2009/02/08 13:04:27
Poza tym, może zdenerwuję innych ale spytam tak na marginesie ... po jaką cholerę ten pan pchał się w regiony, gdzie kręcą się Talibowie? Bo mu firma kazała? Dla kasy? Jak wkładasz rękę do ognia to normalne, że możesz sobie zrobić krzywdę. Za jego śmierć nie odpowiada rząd polski, ale po pierwsze Talibowie, po drugie Ci - którzy go tam wysłali.
No i mamy kolejny temat zastępczy ... opieszałość i niekompetencja rządu, na który teraz poleją się ze wszystkich stron pomyje, mądre głowy zaczną debatować w mediach, kilku polityków zechce jak zwykle zabłysnąć na fali cudzej tragedii, naród pokrzyczy, słupki ciut spadną, po czym po kilku miesiącach wszystko przycichnie,ludzie zapomną, rodzina zabitego dostanie rentę i będzie jak dawniej ... czyli nic się nie zmieni i będziemy się bawić kryzysem.
-
2009/02/08 13:27:57
raz, dlaczego piszesz, że kilkunastu więźniów Talibańskich powinno popełnić "samobójstwo"?
Skad liczba "kilkunastu"?
Za jednego europejczyka chcesz zabić kilkunastu Talibańczyków? W myśl zasady "oko za oko" za jednego Europejczyka postulujesz zabicie kilkunastu Talibów Z WIĘZIENIA?
Toż to kilkadziesiąt oczu za dwa oczy a nie oko za oko.
-
2009/02/08 13:39:28
Myślę, że za mało w tej sprawie wiemy, żeby oceniać, co rząd zrobił, a czego zaniedbał. Efekt jest marny, to pewne.
Obawiam się też, że obraźliwa cena 2.500 bagsów za zwłoki naszego geologa niekoniecznie musi świadczyć o chęci finansowego dogadania się porywaczy jeszcze za życia nieszczęsnego - jakoś trudno mi przypisać jakąkolwiek logikę postępowaniu tych dzikusów...

Raz,
jak rany, przerażasz, chłopie:/
-
2009/02/08 13:40:40
Polski geolog nie musial jechac do Pakistanu, byl swiadomy ze moze nie wrocic do domu. Czesto chec przygody i pieniadze w perspektywie mozliwosci smierci, sklaniaja do podiecia ryzyka. W sytuacji w jakiej znalazl sie polak nikt nie jest w stanie udzielic pomocy.
Obarczanie odpowiedzialnoscia Tuska jest nieporozumieniem. Dziwne ze nikt nie obwinia dziennikarzy za zadawane pytania, Tusk nie mogl inaczej odpowiedziec. Wiecie co by było gdyby w świat poszła informacja że Polacy płacą okupy za swoich obywateli. Terrorysci nie chcieli negocjowac z polskim rzadem tylko z pakistanskim, nie rzadali okupu, chcieli uwolnienia swoich kumpli.
-
2009/02/08 13:57:29
4ty,
Pisałem kiedyś o względności wartości życia ludzkiego. Skąd liczba kilkunastu? A czemu nie?
Skoro sami talibowie ustalają taki "przelicznik" - dla nich jeden europejczyk jest wart kilku swoich, zawsze jest tak, że za uwolnienie "białego" żądają uwolnienia kilkunastu więźniów. Słyszałaś kiedyś, żeby jacyś porywacze chcieli uwolnienia JEDNEGO TALIBA ZA JEDNEGO BIAŁEGO? Ja nie. Czyli jeden biały = kilku talibów. Przelicznik jest dla mnie jasny, chociaż nie ja go ustaliłem.
Skoro sami uważają, że są mniej warci - ich sprawa. No ale dlaczego posuwam się aż do kilkunastu? Taki mój przelicznik, też mi wolno.

Geagea,
Kiedyś słyszałem doniesienia, że muzułmanie w jakimś mieście w tamtym regionie "fikali" do hindusów. Szybko przywołano ich do porządku i jest spokój.
Swoją drogą, niech spróbują porwać Chińczyka lub Rosjanina. Osobiście nie słyszałem o takim przypadku, chociaż nie twierdzę, że się nie zdarzają, ale co potem się dzieje z takimi porywaczami ... tego nie wie nikt.
Ja przerażam? To nie ja porywam i nie ja zabijam. Ja mówię: nie tykajcie nas to będzie spokój - dotkniecie nas, pożałujecie. Proste, przejrzyste, czytelne i uczciwe. Żyj i daj żyć. Ot co.

Ekonat,
Zgadzam się z Tobą.
-
2009/02/08 14:05:00
Raz,
Twardość w takim sensie jak mówisz nic tu nie da. Oni są twardsi, bardziej bezwzględni i niewiele maja do stracenia. Śmierć Polaka dla nich to drobiazg, dla nas, mam nadzieje - nie. Jesli uważasz, że płacenie okupu to zły sygnał dla porywaczy, to powiem na to, że porwania będą się zdarzać ciągle, bo zawsze ktos bedzie chciał sprawdzić swoją "dzielność' i czy mu się nie uda tym razem zarobić.
Zupelnie nie mają oporów moralnych ludzie płacący okup za uwolnienie cennych statków z ładunkiem, uprowadzanych przez piratów u wybrzeży Afryki. A tu? Tu się nie negocjuje, bo z dzikusami nie nalezy?
Nie ma zasad, są tylko interresy i nasz rząd pokazał jakie sa jego priorytety.
I temat nie jest tematem zastepczym, to jest dramat.
Nie zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości.

4w,
Sie rozumie, że Europejczyk wart jest kilkunastu Azjatów, taka nasza dorozumiana zasada białego człowieka. Myślę, że Raz tak uważa, a może nie.

Geagea,
Oczywiście, że wiemy za mało, ale nie sądzę, żebyśmy dowiedzieli się wszystkiego. Niemniej efekty znamy, a po efektach ich dzialań należy sądzić ludzi na szczytach władzy. Nie wierzę, że Polak zginąłby tak szybko, gdyby porywacze mieli nadzieję na okup.

Ekonat,
Argument, że Polak nie musial tam jechać jest nie fair. On tam pracował, nie pojechał dla kaprysu. Stosując Twoją zasadę należałoby nie ratowac ludzi na morzu, bo po co sie tam pchali, mogli siedzieć na lądzie, albo ludzi w górach, itd.
Wierzysz, że bandyci nie chcieli okupu? Ekonat, dla mnie to jest właśnie bullshit.


-
2009/02/08 14:07:54
Raz,
No może i masz rację, w głębi ducha pewnie zgadzam się z Tobą i tylko hipokryzja ze mnie wyłazi. W sumie łatwo mówić "nie zniżajmy się do ich poziomu", gdy nam nie dzieje się bezpośrednia krzywda, fakt.
Gdyby dotknęło to moich bliskich, nie miałabym cienia litości i na pewno nie myślałabym o humanizmie.
-
2009/02/08 14:15:11
Alex,
Widzę, że komentarze pisaliśmy równocześnie :) Przelicznik ustalają sami talibowie, napisałem to do 4tego. Nie zgodzę się, że oni są twardsi, a do stracenia mają wiele - jak im się uświadomi pewne rzeczy to "zmiękną" ale wypowiem się szczegółowo, jak poszukam w sieci na temat sposobu, który chciałbym zaproponować - jest on wielce bulwersujący, stąd nie chcę być "nieprzygotowany" do ewentualnej dyskusji.

Rząd byłby winien, gdyby człowiek ten znalazł się tam z ramienia rządu, bez należytej ochrony itd. A tak, to Ci na zlecenie których się tam znalazł powinni mu taką ochronę zapewnić. Nie zapewnili - są winni. Brutalna prawda.
Co do piratów - bomba w statek. Im więcej bomb, tym mniej porwań bo mniejsza szansa na wzbogacenie się/osiągnięcie celów/sprawdzenie swojej twardości. Nie wnikam w kwestię plam ropy, katastrof ekologicznych itd. - jak się zaczną wypowiadać "Zieloni" proszę bardzo: bomba chemiczna - wytruć drani.
Każdy porządek wymaga ofiar.

-
2009/02/08 15:01:28
ale czy nie jest oczywiste (typowe, zazwyczaj tak się dzieje), że i tak zabijają zakładnika?
-
2009/02/08 15:49:09
Znalazłem:
www.znak.org.pl/index.php?t=przeglad&id=1355
Chodzi o to, żeby po śmierci zawijać zwłoki takiego "świętego męczennika za wiarę" w świńską skórę i ... klops panie talib, niebo i obcowanie z Allahem nie dla Was - daremna śmierć. To skutecznie odstrasza. Z agresorem należy rozmawiać jego językiem a nie głaskać po głowie i przepraszać, że się żyje.
Żeby jednak ktoś sobie nie pomyślał, że jestem jakiś radykałem:
www.pardon.pl/artykul/2296/nie_ucza_o_holokauscie_by_nie_urazic_muzulmanow
Bardzo ciekawy artykuł na temat tolerancji i wolności. Bardzo mi się spodobał fragment z "prawem gospodarza".
-
2009/02/08 17:16:37
Alex,
niewazne co nam sie wydaje, nie znalazlem informacji mowiacych ze porywaczom chodzilo o kase. news.bbc.co.uk/2/hi/south_asia/7876565.stm
Napisalem czym ja bym sie kierowal jadac do takiej pracy. Nie sadze ze polak byl zmuszony do wyjazdu. To ze pracowal nie jest dla mnie argumentem. Ja rowniez moglbym jechac do pracy do Iraku czy Pakistanu. W 91 roku po wycofaniu sie wojsk Iraku z Kuweitu, firma w ktorej pracowalem wysylala ludzi do pracy przy gaszeniu szybow nawtowych. Nie pojechalem poniewaz zdawalem sobie sprawe z ryzyka zagrozenia. Praca na morzu czy w gorach moze byc niebezpieczna z uwagi na ekstremalme warunki atmosferyczne. Nie ma tu skali porownania z zagrozeniem wynikajacym z dzialan wojennych.
-
2009/02/08 18:29:06
podpisuje sie pod Razem i Ekonatem, i dodam ze jak zwykle media znalazly zer, i rozdmuchaly sprawe, bowiem o 99% tak konczacych sie porwan, nie mamy bladego pojecia...porownywanie faceta, ktory wiedzac, cokolwiem by nim kierowalo, na co sie naraza pcha sie tam na sile (nikt mnie nie powie, ze pchal sie z idei, albo z glodu), do ludzi ginacych na morzu jest, jak porownywanie nocy do dnia
-
2009/02/08 21:07:19
Teraz polaki są jak amerykaniaki mamy własną niczemu niewinną ofiarę rządu i talibaków. A tak serio za żadną kasę nie pchałabym się w tamte rejony, ale to ja - nie wiadomo co zmusiło tamtego człowieka, może kasa, może jedynie w ten sposób mógł zapewnić byt rodzinie..
-
2009/02/08 21:24:47
Ogólna wymowa Waszych komenarzy jest taka, że sprawa nie jest warta dyskusji, bo jak geolog chciał zarabiać kasę w Pakistanie, to sam ryzykował i dobrze mu tak, a rzadowi nic do tego. Moim zdaniem tak nie jest.
Zazwyczaj sami musimy sobie radzić z wiekszością problrmów, czasem jednak nie mamy środków i sposobów, żeby to zrobić. Nasz czlowiek padł ofiarą porwania nie z beztroski i żądzy sensacji. Sprawa była tego rodzaju, że rodzina i przyjaciele nie mogli mu pomóc, dlatego myślę, że miał prawo oczekiwać pomocy swojego rządu, bo tylko państwo ze swoimi służbami dyplomatycznymi i specjalnymi, ze swoimi wpływami i kontaktami mogło go uratować. A Wy mówicie, coś w rodzaju "pieprzyć go", było nie jechać frajerze, a tak masz co chciałeś.
Raz sugeruje rozwiazania siłowe. Pierwszy byłbym za tym, gdyby to moglo byc skuteczne. Ale nie mogło. Trzeba sie pogodzic z tym, że nie każdego można dopaść i zabić. Zawsze staram się mieć pragmatyczen podejście do problemów i jeśli emocje kogoś nie przekonują to powiem, że chyba lepszy żywy Polak, niż martwy talib. Dlatego smierć Polaka byłaby i tak naszą porazką, nieważne ilu tamtych zdołalibyśmy zabić w odwecie. Nie umiemu nawet tego. Włos im z brody nie spadnie z naszej ręki.

Tchnęliście we mnie wiarę w czlowieka :(
-
2009/02/08 21:57:23
Alex; nie mowimy "dobrze mu tak a rzadowi nic do tego", nie mozemy jednak obwiniac poskiego rzadu za niespelnienie rzadan talibow.
Piszesz o wierze w czlowieka. A co powiesz o tysiacach zabitych i rannych w strefie Gazy ?
-
2009/02/08 22:05:07
Alex, przecież ja nie napisałam, żeby pieprzyć!! Rząd nie pomógł, ale czy rząd kiedykolwiek komuś pomógł?
-
2009/02/08 22:56:48
Ekonat,
Nie możemy obwiniać rządu za niespełnienie oficjalnych rządań talibów. To nie było w mocy naszego rządu, a gdyby nawet było i tak nie powinien tego zrobić. Twierdzę natomiast, że można było życie Polaka kupić a rząd to olał. I nie mów, że porywacze nie żądali pieniędzy .Oficjalnie nie mogli, bo w ten sposób przyznaliby, że są bandytami. Wiadomo jednak, że tak się te sprawy załatwia.
O zabitych w strefie Gazy nie powiem nic, bo to jest konflikt dwóch narodów i chyba nie ma sposobu na jego rozwiązanie. Nic nie możemy zrobić, więc o tym nie myślę, a tutaj mogliśmy, jako państwo i nie zrobiliśmy, to budzi we mnie złość.

Mel,
Nie chciałem Cię dotknąć. To, że rząd nie pomaga, nie znaczy, że tak już musi być. Mamy łatwość godzenia się z bylejakością, z tym co złe. Mówimy "co zrobić, tak musi być". Nie powinnysmy tak reagować, tak mi się wydaje.
-
2009/02/08 23:30:49
Alex,
potrafie zrozumiec Twoja zlosc, osobiscie nie wzbudza to we mnie zadnych emocji.
Nie jestem pewny czy zycie Polaka mozna bylo kupic, nalezy wziasc pod uwage roznice kultur i trudnosc w bezposrednich negocjacjach.
Nie mowie tez "pieprzyc go ,to jego problem" ale zwracam uwage ze sam wpendzil sie w problemy liczac ze inni go z tego wyciagna. Smierc jednej osoby nie ma znaczenia. Podejrzewam ze w tym samym dniu w Polsce w wypadkach drogowych zginelo kilkanascie osob.
-
2009/02/09 05:32:43
bede wulgarna, ostrzegam. alex, jesli Ci sie to nie spodoba to tnij rowno.

raz- o kurwa, ale ty pierdolisz!

i to tyle do raza, na wiecej sie nie zdobede bo mi sie nie chce i juz.



alex- zgodze sie z Toba, ze chodzilo o kase. zawsze i wszedzie chodzi o kase a roznica kultur i religii (roznica religii aahahahahahha) nie ma tu nic do rzeczy. zgadzam sie z Toba, ze mozna bylo a nie zrobili. zgadzam sie tez, ze powinni i, ze nalezala mu sie pomoc jak psu micha!
i oburza mnie stwierdzenie "po co sie pchal".


wiem, ze nic nowego i konstruktywnego nie napisalam (no chyba, ze o tym pierdoleniu) ale jest 5:30 i moj mozg juz jest na poduszce. (wygodna wymowka, dlatego zawsze wchodze na blogi o chorych godzinach ;)
-
2009/02/09 07:38:54
Alex,
Powtórzę za Ekonatem i Melasą - nie mówimy, że dobrze mu tak i że "pieprzyć go", lecz że to nie wina rządu iż Polak zginął. Sam podjął ryzyko. A gdzie była rodzina? Odradzali mu a on i tak tam pojechał?
Mojego ojca firma wysyłała nie tak dawno temu w delegację do Chin - samego. Wybiłem mu to z głowy i nie pojechał. To samo mogli zrobić jego bliscy - wybić mu z głowy niebezpieczną podróż.

"Raz sugeruje rozwiazania siłowe. Pierwszy byłbym za tym, gdyby to moglo byc skuteczne. Ale nie mogło. Trzeba sie pogodzic z tym, że nie każdego można dopaść i zabić" - nie mogło, ale może. Zresztą mi nie chodzi tyle o rozwiązanie siłowe co o reakcję współmierną do działań "prowodyra".
Np. Amerykanie wprowadzili dla pewnego kraju wizy, kraj ten w odwecie wprowadził wizy dla Amerykanów - wiesz co zrobiło USA? Cofnęło wizy ... niestety tu jest Polska.

Detarame,
Ja pierdolę? Weź nie pierdol! ;)
-
2009/02/09 09:49:01
Ekonat,
Pewne są tylko śmierć (a nie?) i podatki. Pewnosci nigdy nie można mieć, zwłaszcza w takich sprawach. Dalej jednak twierdzę, że życie Polaka zależoło od umiejętności negocjatorów i ceny. Obawiam się, że negocjatorzy, jeśli byli, to byli do dupy, a kasy nikt nie chciał wyłożyć.
To nie tak, że Polak sam się wpędził w problemy, licząc na to, że inni go z tego wyciągną. To nadużycie. Mógłbyś tak mówić, gdyby geolog pojechał za kamerą wideo filmować życie talibów, żeby potem pokazywać kumplom. Nie było tak.
Śmierć jednej odsoby nie ma znaczenia?
Nie ma, ale sposób w jaki do niej doszło - ma. Ludzie giną na drogach i bedą ginąć, bo nie ma sposobu by to zjawisko całkowicie wyeliminować, przekracza to realne możliwości naszego państwa. Uważam, że w sprawie polskiego inzyniera nie zrobiono wiele i to mnie oburza. Nie sam fakt, że zginął, tylko, że na to poniekąd pozwolono. Nie mów mi ilu jeszcze ludzi w tym czasie zginęło tragicznie, bo zapewne setki, nie w tym rzecz. Rzecz we "w dupie mieniu".

Detarame,
Nie mam delikatnych uszu. Grubsze słowo czasem ujdzie. Raz może się obrazić na własny rachunek. Dopóki nie będzie tu karczemnej awantury, noszącej znamiona eskalacji, nie zamierzam reagować :)
Może jednak nie mylę się, skoro ktoś mnie popiera w mojej ocenie sprawy?

Raz,
Wina rządu polega na lekceważeniu dramatu Polaka. Tylko rząd mogł mu pomóc, dlatego mam pretensje do Tuska.
Nie powinien jechać? Dobra. Proponuję odmawiać wypłaty ubezpieczenia i bezpłatengo leczenia każdemu, kto wsiądzie do samochodu w czasie śnieżycy, albo gołoledzi i ulegnie wypadkowi. Niech siedzi w domu, a jak chce chojrakować, to niech sam sobie radzi. Pasuje? Zemsta dobra jest. Nie mam nic przciwko, tylo, że my za krótcy jesteśmy a życia geologowi to i tak nie przywróci ;(
-
2009/02/09 10:01:32
Alex,
To nie przedszkole, żeby się obrażać na cokolwiek i kogokolwiek ;) Na temat prowadzenia dyskusji jak wiesz pisałem kiedyś u siebie, także z mojej strony karczemnej awantury na pewno nie będzie - zresztą na temat karczmy i karczmarza też było u mnie słów kilka :)
Co do prowadzenia samochodu itd. - przecież płacimy ubezpieczenie itd. Jak mamy wypadek, ubezpieczyciel nam wypłaca odszkodowanie. Można się też ubezpieczyć na wypadek śmierci, porwania, itp. w zasadzie od wszystkiego, kwestia dogadania się z Towarzystwem Ubezpieczeniowym, tylko jak wiadomo nie zawsze się to opłaca.
Do rządu to miałbym pretensje gdyby KOMPLETNIE NIC nie robił, ale robił - chociaż jak niektórzy twierdzą - nieudolnie. Takich mamy negocjatorów, a że nie są jak McGyver, cóż - życie to nie bajka, nie zawsze się udaje.
Poza tym z tego co mi wiadomo, to porywacze chcieli uwolnienia właśnie swoich "ziomali" z palestyńskiego więzienia a nie pieniędzy. Na owo uwolnienie nie zgadzał się pakistański rząd - więc jeśli już jakiś rząd winicie, to idźcie protestować pod ambasadę Pakistanu bo:
1) Nie uwolnił z więzienia terrorystów
2) Nie walczy skutecznie z talibami na swoim terytorium
3) Pozwolił Polakowi zapuścić się w niebezpieczne regiony
Dla mnie sprawa tak wygląda.
-
2009/02/09 10:34:47
No widzisz Raz,
A dla mnie sprawa wygląda odmiennie, chociaż patrzymy na to samo.
Z towarzystwem ubezpieczeniowym się nie dogadujesz, tylko jesteś przez nie rolowany, to norma. Zgodnie z zasadą "nie pchaj się gdzie niebezpiecznie" ubezpieczyciel mógłby wstawić do umowy warunek, że jak jedziesz po śniegu, to sam ryzykujesz, a jednak tego nie robią. Dlatego twierdzę, że nie można mówić, że Polak sam był sobie winien, bo pojechał tam gdzie niebezpiecznie.
Dlam nie ROBIENIE CZEGOŚ to pozoracja, udawanie, czyli w sumie obłuda i świństwo.
Trzeba robić wszystko co możliwe, wtedy jest OK, a ja nie wierzę, że się starano.
Co do żądań porywaczy, to już o tym mówiliśmy. Oficjalnie domagali się uwolnienia wieźniów. Tego żaden rząd nie zrobi. Nieoficjalnie wzięliby kasę, do czego żaden rząd się z kolei nie przyznaje.
-
2009/02/09 10:55:49
Alex, to Ty twierdzisz, że wzięliby kasę. Wszystko jest tylko w sferze domysłów. My, szarzy obywatele nie poznamy 99% prawdy. Ja akurat wierzę, że robili wszystko co możliwe. A że możliwości mamy jakie mamy to nie ich wina ... pamiętasz kto jakiś czas temu ujawnił nazwiska polskich agentów kontrwywiadu działających za granicą? Ja pamiętam, ale ludzie mają krótką pamięć. No i się potem dziwimy, że nasz rząd mało może, jak już na starcie mają podłożone kłody pod nogi. Nie jest łatwo wypracować sobie nowe kontakty.


-
2009/02/09 10:57:02
Kurcze, aby była jasność, pierwsze zdanie jest o talibach, a czwarte o rządzie :)
-
2009/02/09 11:09:20
Raz,
No ja tak twierdzę. Nie trzeba wielkiej przenikliwości, by na to wpaść. Kasa załatwia 99,99% spraw na tym świecie. Jest możliwość, że nasz rodak znalazł się w 0,01%.
Wspominająć o ujawnianiu agentów, przypomniałeś mi o głupocie naszego narodu. Zasmuciłem się.

-
2009/02/09 13:53:01
Witaj Alex - ja miałam takie same odczucia jak Ty, normalnie nie mogłam w nocy spać jak usłyszałam, że Plaka zabili. I jeśli jeszcze naiwnie wierzyłam, że naszemu krajowi czyt. Rządowi,zależy na swoich obywatelach, to się skutecznie z tej naiwności wyleczyłam. Dla mnie to wszystko jest niepojęte.... ciekawe kiedy ogłoszą żałobę... ://
-
2009/02/09 14:05:56
Słyszałeś ostatnie newsy?? Rząd sie oburzył takim barbarzyństwem i wszczął postępowanie w celu ustalenia i ukarania winnych zbrodni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ba! wysyła prokuratora do Pakistanu w celu ustalenia sprawców!!! no ja pier ......!!! Ciekawe, który prokurator teraz sie zgodzi tam wyjechać?? i czy spisał już testament? Brak mi słów.....
-
2009/02/09 14:08:49
O matko, Oksyd,
Z tą żałobą, to już byłby szczyt hipokryzji. Nie zrobią tego, cyfra 1 to za mało.
Jest nas przynajmniej troje, nawet może więcej, negatywnie oceniających rząd. Może jakoś zrównoważymy Ekonata z Margą :)
-
2009/02/09 14:11:59
O ja pier...Nie słyszałem newsów.
Robią z tragedii szopkę. Prokurator do Pakistanu. No tak, niech tam prowadzi "śledztwo", powodzenia. I niech pała oburzeniem. Pałanie najlepiej nam wychodzi.
-
2009/02/09 14:30:43
Toteż chyba zaprzestane na tych newsach, ja mam za słabe serce żeby tak się denerwować:// to JUŻ jest hipokryzja! nagle Rząd zauważył, że im sie jedna owieczka gdzieś zapodziała i wilcy ją zjedli... ech... rób proszę nowy wpis, co na uśmiech, plizzz:)
-
2009/02/09 14:53:35
Na uśmiech powiadasz? Ale czy ja to umiem, bo marudzić, to tak ;)
-
2009/02/09 14:56:10
Polacy hipokryzję mają we krwi. Media zrobiły szopkę z tragedii, rozdmuchały sprawę to teraz politycy martwią się o "słupki" ... jakoś mnie to nie dziwi.
Żeby z takim zapałem krzyczano o dziurach w drogach, które były przyczyną wypadków czy też niedofinansowanych oddziałach szpitali, przez co wielu chorych umarło - to byłoby dobrze. W tych tematach rząd też mało robi, corocznie giną dziesiątki jeśli nie setki obywateli a jakoś nie słyszę świętego oburzenia narodu.
Cóż ... dobrze powiedziane, hipokryzja.
-
2009/02/09 15:50:34
Raz,
O dziurach w drogach i szpitalach to akurat piszą chętnie i w telewizji pokazują. A że już chcą robić polityczną szopkę to prawda. Dzis słyszałem o chętce polityków na kolejną komisję sejmową. To byłby skadal. Nieczego nie wyjaśnią, ale błaznować nad trumną by chcieli.
-
2009/02/09 17:50:29
alex, to Ty nie wiesz, ze za uczestnictwo w jakiejs komisji sledczej jest niesamowicie duza kasiora?
moje propozycje
-komisja sledcza ds przyczyn porwania
-komisja sledcza ds znalezienia winnych porwania
-komisja sledcza ds niewystarczajacej komunikacji miedzy rzadem a talibami, powody
-komisja sledcza ds ukazania braku winy rzadu
-komisja sledcza ds udowodnienia, ze to wszystko zydzi
-
2009/02/09 18:26:53
Detarame, komisja śledcza ds. ukazania że to był zamach na prezydenta i pis
-
2009/02/09 21:22:05
Detarame,
Cztery pierwsze komisje - jak najbardziej. Ale piąta nie. Od czasu jak liżemy dupe Amerykanom Żydzi są OK. Piąta komisja ds udowodnienia, że to ruscy są winni i ch służby specjalne, z Ałganowem na czele.

Mel,
Oczywiście, że to przeciwko panu prezydentowi!
-
2009/02/09 21:36:45
że zacytuję pieśń jedną:
"Sznurówka mi pęka
W kałuży ląduję
Nosem a w mych ustach
Smród kupy i błoto
Tylko jedno mnie te-
Raz interesuje
Kto jest temu winien? Kto to?

To Rosjanie i Amerykanie - To nie my"
-
2009/02/09 22:28:07
Mel,
Prawie się zgadzam. Rosjanie nalali wody do kałuży i zrobili kupę (bo to niewychowane dzikusy są). A sznurówki też ichnie, tandetne!
My to kultura i koledzy Amerykanów ;) Jak równy z równym...
-
2009/02/09 22:34:01
taaaa,
my kamraty chodzim równo
czasem który depnie w ...błoto
lecz nie będziem bić się o to

my kamraty chodzim w grupie
wszystkich ruskich mamy w ... domu
nie potrzebni są nikomu...

;)
-
2009/02/09 22:43:57
Czapajew gieroj!
Za rodinu, za dziewczynu!
Na boj, na boj, na boj!

Eeee, czy coś nie pomyliłem?
-
2009/02/09 22:57:14
no mnie nie pytaj...:) ja pamiętam takie coś: "biełyje rozy, biełyje rozy..." i to dokładnie tyle:)
Dobranoc:)
-
2009/02/09 23:09:55
A mnie ruskiego nie uczyli, analfabetą jestem w tym temacie i mi z tym dobrze :)
-
2009/02/09 23:29:56
a ja znam "oczy czarne" i (mam nadzieje, ze krzaczki wyjda).

z tym prezydentem i rosjanami to racja. moze jeszcze komisja sledcza ds. prawdziwego powodu porwania polaka jakim jest gaz? czy cos w ten desen.
-
2009/02/09 23:30:50
oooo krzaczki nie wyszly :( a chcialam sprawdzic znajomosc tego ruskiego alfabetu. cyrylicy? tak?
a to mialo byc to bezu-artur.wrzuta.pl/audio/rXyqkuESLd/pust_wsiegda_budiet_sonce
-
2009/02/10 09:08:36
Raz,
Dobrze Ci, bo nie wiesz, że mogłoby Ci być lepiej.

Detarame,
Raz nie może sobie zaśpiewać:
Oczi cziornyje, oczi żguczije,
Oczi strasnyje i priekrasnyje,
Kak ljublju ja was, kak bojus' ja was
Znat' uwidieł was ja nie w dobryj czias

Ech, jak ja to lubię. Rosyjski to piękny język, a do śpiewania wyśmienity :)
-
2009/02/10 11:01:27
Jak to mawiają: "lepsze jest wrogiem dobrego" ... ale nic to, będę śpiewał "fonetycznie" nie wiedząc co śpiewam ;)
-
2009/02/10 11:12:19
Ćwicz Raz, ćwicz. Gitarka, nastrój, patrzysz w oczy (tylko to powinna być brunetka, bo inaczej możesz w łeb dostać) i zasuwasz "oczi cziornyje...". Kobiety lubią jak się im śpiewa (ładnie).
Na skrzypcach grać też jest świetnie, tylko to, cholera, trudniej jeszcze. Zwłaszcza jak masz jakieś stare skrzypce, bez progów ;)
-
2009/02/10 11:20:03
wielka pustke uczyniono w kraju moim zabierajac ruski spod szkol strzech, ja tez uwielbiam, zaraz po serbskim i chorwackim, ruski jezyk, ruskich ludzi tez uwielbiam, bo serce u nich wielkie i nie sa tak jak moi rodacy podatni na zawisc i zazdrosc, od lat pracuje z przegladem calego swiata i w glupocie, zadufaniu w sobie, zawisci i zazdrosci kochani rodaczkowie sa zaraz po amerykanach i dederowcach, ruskie przekonanie o swojej wielkosci wyssysaja z mlekiem matki i objawia sie ona checia niesienia pomocy i przyjaznym nastawieniem do zycia, a nie jak u w/w ignorancja, chamstwem, absolutna niezdoloscia do zycia w grupie i nastawieniem, ze mnie amerykanowi, dederowcowi i polakowi sie wszystko nalezy...piesni ruskich znam bez liku, a i Oniegina potrafie z pamieci recytowac :)
-
2009/02/10 11:27:32
Marga,
Zróbmy miśka, jak kiedyś towarzysze robili. Znów się zgadzamy :)
Ja też mam do ruskich sympatię, bo uważam, że to naród wielki. Tym bardziej wstyd mi, jak Polacy, sami w historii Europy roli nie odegrawszy prawie żadnej, nadymają się i wynoszą ponad Rosjan. Z tego co mówisz wynika, że trafnie wybraliśmy Amerykanów na przyjaciół. Możemy się z nimi przyjaźnić, chociaż oni z nami nie mają chęci.
-
2009/02/10 14:31:11
Pomimo niejakich zastrzeżeń do Rosjan, wyzwoleńców, i ja uwielbiam ich kulturę:) pieśni i romanse zwłaszcza:) To i ja poproszę o misia:) Pamiętam bajkę o kocie i rybce:))

"Paszjoł kot na rieczku ryby ławit, zakinoł udoczku i ticho sidit... wytaszczył kot rybku - malienkaja rybka, skazał on, jeszczo raz zakinoł udoczku, no nie uspieł wytaszczić rybku - balszaja szczuka utaszcziła kota w wadu.." czy jakoś tak:)
-
2009/02/10 15:09:56
Alex-
robie miska, ale ostroznie, bom chora i nie chce mikrobow roznosic ;))) z ruskimi mialam od wczesnego nastolactwa do czynienia, byli to rodzeni moskwiczanie, dusza nie ludzie o czym sie kilka lat pozniej, bedac w Moskwie jeszcze bardziej przekonalam zgubilam sie w tym pieknym miescie i kazdy traktowal mnie, jak goscia na wage zlota, tutaj mam do czynienia najwiecej z kazachami i ukraincami, o amerykanach bez wzgledu na kolor skory, moge jedynie powiedziec, ze sa glupkami, nawet lotnicy o ktorych moge ogolnie powiedziec, ze to wyjatkowo sympatyczny narodek bez wzgledu na kraj...co do wywyzszania sie polakow jedna z wielu zurawiejek, ktore za czasow studenckich spiewalismy "jak dobrze jest ciemna noca pacyfikowac ruska wies, do okien strzelac z karabinow i pode strzechy ogien niesc", spiewalam tez chetnie, ale nie zapominalam nigdy, ze co innego narod, a co innego ustroj, co do alkaidy, strefy gazy itepe pracuje takze i z tymi przedstawicielami, i zlego slowa na tych ludzi powiedziec nie moge, jednym z moich najlepszych kumpli jest np Albanczyk, dla ktorego poderzniecie komus gardla jest, jak bulka z maslem, co nie przeszkadza byc mu lekarzem, zas inny Serb, muzyk z zawodu cztery lata na wojnie, nauczyl mnie lepiej od nauczyciela rozkladac i skladac pistolet, smieszy mnie jak ludzie oceniaja narody, nie majac nigdy z ich przedstawicielami do czynienia i smuci fakt, ze Polacy w porownaniu wypadaja bardzo slabo, ta przyjazn amerykanska bardzo im sie nalezy, bowiem warty pac, paca ;)))
-
2009/02/10 15:50:17
Oksyd,
Gorący misiek i dla Ciebie :)
O kotku bardzo ładnie. Jak to mówią: dobrze, bardzo dobrze, dostateczny ;)
Nie, no świetnie Ci poszło, jestem pod wrażeniem.

Marga,
Jesteś cennym źródłem informacji :)
Mam ochotę Cię wykorzystać. Jeszcze nie wiem jak, ale mam. Trzeba coś zrobić z Twoimi doświadczeniami międzynarodowymi. A może pisałaś już o tym u siebie?
Gdybym miał Twoją wiedzę napisałbym o tym notkę, albo dwie, albo i więcej. Kto wie czy i tak nie napiszę, w końcu kto mnie powstrzyma :)
-
2009/02/10 17:25:08
ja ogolnie jestem bardzo cenna, a wykorzystuj, Tys nie pierwszy ;)))
w stylu Twojego pytania i Twojej notki popelnilam TO , TO i i TO przez cztery lata blogowania bylo tego pewnie wiecej, ale ja kasuje przeszlosc, ktora nie ma miejsca w mojej terazniejszosci :)
-
2009/02/10 20:11:38
Marga,
Kalasz patriotyczne nadęcie naszego narodu. Pan prezydent niemiłościwie nam urzędujący zapewne zrobiłby kupę, gdyby Cię czytał, tak by sie nadął. Może nawet zrobiłby się jak piłeczka i uniósł, by zaświecić na niebie w zastępstwie skardzionego nogiś Księżyca.
Zróbmy jeszcze raz miśka :)
-
2009/02/10 20:46:04
a wiec misiek raz jeszcze Alex!!! :)))
jak chce swiecic i sie nadymac, to nie na moim niebie, na amerykanskim bedzie mu najlepiej, moze jakas expedycje by nawet wyslali...mna rzadzi Angela i mamy nowego, mlodego ministra, ktory nawet wyglada i mowi pieknym, literackim niemieckim :)))
-
2009/02/10 22:10:16
Z Angelą jak z anielicą. Dolce vita.
A niemiecki tak pięknie brzmi. Zazdroszczę :)
-
2009/02/10 22:17:12
a masz czego, bowiem poczytac Goethe w oryginale to naprawde czysta przyjemnosc, a uslyszec jak ktos pieknie go czyta, miod dla uszu, juz u Oksyd pisalam, ze jak sie jezyka nie pozna, to sie nie podoba, proste, jak budowa bombowca... mnie tez dziabiace za uszami Wietnamczyki sie nie podobaja, gdybym znala wietnamski, bylabym innego zdania :)))
-
2009/02/10 22:46:35
E, no z brzmieniem języków to nie jest tak, że trzeba ja znać żeby się podobały.
Hiszpański brzmi cudnie, francuski słodko, włoski uroczo, a niemiecki?
Niemiecki, cóż:
Vor der Kaserne, vor den grosser Tor, Stand eine Laterne, und steht sie noch davor...
Jak śpiewała o Lili Marleen boska Marlene Dietrich. Piękna piosenka, nawet po niemiecku ;)
-
2009/02/10 22:50:46
no to mamy rozne uszy, bo mnie ani hiszpanski, ani tez wloski, ani francuski, nawet w piosenkach, sie nie podobaja, dwa pierwsze sa krzykliwe i ludzie tez sa strasznie krzykliwi, a ja nie cierrrpie krzykow, a francuski to dla mnie belkot zaby skrzyzowanej z czlowiekiem, gdybym znala, pewnie bym zdanie zmienila :)
-
2009/02/10 23:02:59
Oj Marga,
Niechybnie uszy uszkodzone masz niemieckim ;)
Hiszpański za krzykliwy? Niemiecki łagodny i cichy, co?
Francuski bełkotliwy, ale na miękko.
Ale dobrze, że lubisz to, co masz na co dzień :)
-
2009/02/10 23:16:33
Alex-
ja pracowalam u Wlocha, pracowalam u Hiszpana, pracuje z Wlochami i pracuje z Hiszpanami i Portugalczykami, dra mordy nieslychanie, Niemcy sa cisi, normalni, to nie ich w U-bahnie, na ulicach czy w sklepach slychac, a wlasnie (brrr) poludniowcow, a Francuzi, no coz belkocza tak, ze za nikakich ich pojac nie mozna, to jedyny chyba narod, ktory przyjezdzajac na lotnisko celem naprawy np ich maszyny stojacej u nas nie posiada nawet podstawowej znajomosci angielskiego, ktory jest oficjalnym jezykiem na lotnisku,juz nie powiem co mnie sie marszczy, jak dostaje maila, ze np jutro przyjezdzaja panowie inzynierowie z Francji ;)))
-
2009/02/11 07:34:18
Aha, no skoro mówisz, że krzyczą, to musi tak być, w końcu ich słuchasz, więc wiesz. Fajnie :)
A ja wiem co Ci się marszczy na myśl o Francuzach ;)
-
2009/02/11 15:39:08
ja tak informacyjnie tylko: zalinkowałem Twój artykuł w moim poście dostępnym tutaj.

pozdrawiam i czytam ;-)
miguelm75
-
2009/02/11 20:39:13
Miguel,
Dzięki za uznanie :)
Poczytałem i Ciebie. Pisałeś o Czumie, teraz okazja na sequel :)
-
2009/02/12 12:03:04
Alex, pisałeś że to na pewno chodziło o kasę, że to tylko kwestia kulturowa. otóż jeżeli gadamy o fundamentalistach, to nie gadasz o kasie, Ci ludzi mają jedno w głowie, KASA JEST NA DRUGIM MIEJSCU.
To nie sa piraci z Somalii

pozdrawiam
-
2009/02/12 12:11:12
Dannmac,
Oczywiście, możesz mieć rację, że kasa by nie pomogła. Ja jednak w to powątpiewam. Zacytuję jeszcze raz (wcześniej u Czarownicyzłej to zrobiłem) Krzysztofa Mroziewicza, który jest znawcą tej części świata.
"Zawsze chodzi o pieniądze, albowiem od Pusztunów kupić można niemal wszystko, a na pewno życie. I to jest zgodne z ich rozumieniem Koranu, a także kodeksu Pusztunwali."
A co by było, gdyby było, nigdy się już nie dowiemy i to jest fakt.

Pozdrawiam
-
2009/02/13 11:16:18
jest sequel , jakby cię to interesowało ;-)
-
2009/02/13 11:23:06
Miguel,
Ha! A ja tu właśnie notkę szykuję o do opublikowania, ale nic to, całkiem inna od Twojej, chociaż na ten sam temat :)

statystyka